Po ponad 123 dniach wiosłowania i pokonaniu 3900 km w Polsce, Niemczech, Holandii, Belgii i Francji Bartek dotarł do Monte Carlo, gdzie niestety musiał zakończyć swoją przygodę. Kontuzja barku nie pozwoliła mu spełnić swojego marzenia.
Nasz kolega bardzo wysoko zawiesił sobie poprzeczkę i dla niejednego z nas to, czego się podjął jest niewyobrażalne. Dlatego tym bardziej doceniamy jego wysiłek i dziękujemy za to, że mogliśmy towarzyszyć mu w podróży. Zdajemy sobie jednak sprawę, że zdrowie jest najważniejsze, więc niech wraca do sił i … planuje kolejną wyprawę. 💙